czwartek, 17 kwietnia 2014

Makaron stir fry z wołowiną i papryką



Okropne zaległości - na blogu, w pracy, wszędzie. Tak się kończy dziesięć dni błogiego lenistwa przerywanego mniej przyjemnymi chwilami, kiedy przypominają o sobie bolące łydki. Jednak tydzień pięknego włoskiego słońca, pięknych widoków, bombardino na stoku i najbardziej ukochanego na świecie czeskiego smażonego sera w międzyczasie jest wart późniejszego nadrabiania każdych zaległości. :)

Radość z przystanku w Pradze postanowił tylko przyćmić nieco aparat, udający swoje zaginięcie. Przyznaję, że było trochę paniki, ale z drugiej strony także poważne rozważania o tym, że "teraz to sobie kupię taaaaką lustrzankę, albo może tamtą, a do tego jeszcze ten obiektyw, no i makro" - na swoje szczęście i na nieszczęście całkiem realnie już materializującego się nowego sprzętu różowy pokrowiec z zawartością odnalazł się po rozpakowaniu całej zawartości bagażnika. Jakim cudem znalazł się na samym dnie - nie wiem. Powinien być w zupełnie innym miejscu. :)



Te kilka dni pomiędzy powrotem z wyjazdu a świętami spędzamy dojadając resztki dobrych rzeczy przywiezionych z Czech i robiąc miejsce w lodówce na poświąteczne smakołyki. Tak właśnie powstała "resztkowa" chińszczyzna zrobiona z produktów czekających w lodówce na lepsze czasy, które właśnie nadeszły. Polecam Wam na szybki obiad, po którym będziecie mogli już tylko otworzyć szeroko okno, wdychać zapach wiosny i zastanawiać się, co dobrego przygotujecie na święta.

Składniki (2 porcje):
200 g chińskiego makaronu chow mein
1 duża marchewka
2 cebule szalotki
1 czerwona papryka
200 g antrykotu bez kości
1 papryczka chili
2 łyżki oleju sezamowego
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka sosu rybnego
1/2 limonki
sezam do posypania

Wykonanie:
Najpierw obieramy, siekamy i kroimy wszystkie składniki. Metoda stir fry polega na szybkim smażeniu mięsa i warzyw w mocno rozgrzanym woku*, dzięki czemu warzywa pozostają przyjemnie chrupiące.
Marchewkę obieramy i kroimy w julienkę. Szalotkę kroimy w piórka, a paprykę w dość grube paski. Antrykot kroimy na cienkie plasterki (jeśli nie masz wystarczająco ostrego noża, możesz włożyć mięso na kilkanaście minut do zamrażalnika - wówczas o wiele łatwiej będzie je pokroić). Papryczkę chili siekamy na drobne kawałki.
Gotujemy makaron według instrukcji na opakowaniu.
W woku rozgrzewamy 2 łyżki oleju sezamowego. Dodajemy mięso i smażymy je przez dwie minuty. Następnie dodajemy marchewkę i ponownie smażymy przez dwie minuty. Na koniec wrzucamy do woka paprykę, szalotkę i papryczkę chili. Smażymy całość przez kolejne dwie minuty, a następnie dodajemy sos sojowy i sos rybny. Całość można dodatkowo doprawić odrobiną pieprzu. Dodatek soli nie będzie już raczej konieczny, bo zarówno sos sojowy jak i sos rybny zawierają jej całkiem sporo.
Ugotowany makaron dodajemy do woka wraz z jedną łyżką wody z jego gotowania. Na talerzu skrapiamy makaron z dodatkami sokiem z limonki oraz posypujemy sezamem.

* Jeżeli nie masz woka, możesz bez problemu użyć zwykłej patelni. Pamiętaj jednak, aby rozgrzać ją do bardzo wysokiej temperatury przed rozpoczęciem smażenia.


1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...