wtorek, 25 lutego 2014

Marokańska zupa z soczewicą - harira


Czasami w mojej torbie z zakupami lądują dziwne rzeczy. Niby wiem, co chcę kupić, niby mam zrobioną listę, a mimo to ręka sama czasami sięga po składniki, których zwykle nie używam i nie wiem później, co mogę z nimi zrobić. Też tak macie? :) Ja jakiś czas temu właśnie w ten sposób przyniosłam do domu czerwoną soczewicę.

Pierwszy pomysł - połączyć z pomidorami i wrzucić do zupy. Później dopiero okazało się, że przez przypadek właściwie wyszło mi coś typowego dla kuchni marokańskiej - wegetariańska harira.


Harira to w Maroku jedno z podstawowych dań spożywanych po zmroku w czasie Ramadanu. Podobno jest to bardzo popularne danie uliczne, a ogromne kotły z parującą zupą można spotkać niemal na każdym rogu ulicy. Hm, może czas wybrać się do Maroka? ;-)

Harira występuje w wersji zarówno mięsnej (najczęściej z baraniną) lub wegetariańskiej. U mnie, o dziwo, dzisiaj bez mięsa - też jest pyszna. :) Jak większość dań tamtego regionu, jest bardzo aromatyczna dzięki użyciu wielu charakterystycznych przypraw.

Przepis bierze udział w konkursie na blogu Filozofia Smaku: klik, klik

Składniki (4 porcje):
szklanka czerwonej soczewicy
puszka ciecierzycy
1 średniej wielkości marchewka
1 cebula
1 litr bulionu warzywnego
1 puszka pomidorów
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki startego imbiru
1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki pieprzu
1/2 łyżeczki soli
2 łyżki oliwy

Do podania:
ćwiartki cytryny
suszone daktyle

Wykonanie:
Cebulę i marchewkę obieramy, a następnie kroimy w niewielką kostkę. W garnku rozgrzewamy oliwę. Dodajemy marchewkę, cebulę i wszystkie przyprawy, mieszamy dokładnie, a następnie smażymy przez pięć minut.
Do garnka wlewamy pomidory. Mieszamy całość i gotujemy przez kolejne pięć minut.
Następnie dodajemy soczewicę oraz wlewamy do garnka gorący bulion. Po wymieszaniu przykrywamy garnek pokrywką i gotujemy całość przez piętnaście minut.
Pod koniec gotowania dodajemy ciecierzycę z puszki osączoną z zalewy. Gotujemy zupę jeszcze przez pięć minut, żeby ciecierzyca zmiękła.
Podajemy gorącą zupę skropioną do smaku sokiem z cytryny. W Maroku przegryza się ją dodatkowo suszonymi daktylami. :)


2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...