niedziela, 26 stycznia 2014

Kurczak po syczuańsku - "Kuchnia chińska według Goka"


Dzisiaj potrawa, która miała być kurczakiem po syczuańsku, a - jak to zwykle z chińszczyzną bywa - okazała się tylko wariacją na ten temat, na szczęście równie smaczną. :) Do tego kilka słów o ulubionych książkach i magazynach kulinarnych.


Uwielbiam ładnie wydane książki i magazyny kulinarne. Jestem tak zafascynowana zdjęciami, że często okazuje się, że przepisy schodzą na dalszy plan - czuję się najedzona dzięki patrzeniu na fotografie. Coraz bardziej przekonuję się też o tym, jaka jest ich siła. Nawet najlepsze przepisy na blogu czy w książce nie przyciągają mojej uwagi jeżeli są zilustrowane słabej jakości zdjęciami lub, co gorsza, fotografii nie ma w ogóle.
Właśnie dlatego jednym z powodów, dla których ten blog rodził się bardzo powoli są moje nie-do-końca oszałamiające umiejętności fotograficzne :) Wciąż się uczę i eksperymentuję z ustawieniami aparatu, ale w dużej mierze tajniki fotografii kulinarnej pozostają dla mnie jeszcze czarną magią. ;)

Ostatnio dzięki wygranej w konkursie wpadła mi w łapki "Kuchnia chińska według Goka". Gok Wan to osoba, którą kojarzy się raczej z TVN Style i programów o modzie, okazuje się jednak, że w ręce wpada mu też czasem wok. W sieci pojawiło się sporo głosów krytycznych na temat tej książki - głównym zarzutem zazwyczaj był fakt, iż zawarte są w niej przepisy nie na oryginalne dania chińskie, ale raczej na pseudo - chińszczyznę. Mnie na pewno zachwyciły zdjęcia i staranne wydanie. Co do przepisów - kilka czy nawet kilkanaście czeka zaznaczonych kolorowymi karteczkami na swoją kolej; podobają mi się. Może właśnie dlatego, że to nie ortodoksyjna kuchnia chińska, ale raczej takie "wrzuć do woka trochę mięsa, warzyw i co tylko masz pod ręką, zalej sosem sojowym, dopraw dymką, sezamem i powiedz, że ugotowałeś chińszczyznę" - takie dania też się czasami przydają, szczególnie na weekendowego lenia :)

Przepis na kurczaka po syczuańsku uległ dość sporym zmianom - po pierwsze ze względu na brak niektórych składników w lodówce, po drugie ze względu na niechęć kubków smakowych do niektórych z nich. Oto, co powstało :)

Składniki (2 porcje):
2 łyżki mąki ziemniaczanej
8 łyżek sosu sojowego
2 pojedyncze piersi kurczaka
2 łyżki oliwy
1 papryczka chili
2 ząbki czosnku
2 cebule dymki ze szczypiorem
4 łyżki wody
garść niesolonych orzeszków ziemnych
szczypta sezamu
1 łyżeczka ostrej papryki
sól
pieprz

Do podania:
ugotowany na sypko ryż
cząstki cytryny lub limonki

Wykonanie:
Umyj i pokrój kurczaka w kostkę lub niewielkie paski wielkości jednego kęsa. Pokrojonego kurczaka włóż do miski, dodaj 2 łyżki mąki ziemniaczanej oraz 4 łyżki sosu sojowego i dobrze wymieszaj. Odstaw na co najmniej pół godziny, żeby kurczak zdążył się zamarynować.
W międzyczasie przygotuj pozostałe składniki: ugotuj ryż, pokrój dymkę w półplasterki, posiekaj papryczkę chili i szczypiorek. Posiekaj nożem orzeszki ziemne na mniejsze kawałki.
Na patelni lub w woku na średnim ogniu rozgrzej dwie łyżki oliwy i smaż na niej kawałki kurczaka przez około cztery minuty, aż do zrumienienia. Następnie dodaj pokrojoną cebulę i papryczkę. Smaż całość przez dwie minuty. Wlej na patelnię 4 łyżki wody, 4 łyżki sosu sojowego i dokładnie wymieszaj. Ciągle mieszając, doprowadź płyn do wrzenia. Wówczas powinien zgęstnieć i przybrać postać kleistego sosu, oklejającego kawałku kurczaka. Jeżeli jest zbyt rzadki, możesz dodać jeszcze odrobinę mąki ziemniaczanej.
Podgrzewaj całość jeszcze przez około dwie minuty po czym wykładaj na talerze. Posyp posiekanymi orzechami, szczypiorkiem i sezamem. Podawaj z ryżem i cząstkami cytryny lub limonki do skropienia dania.



Przepis oryginalny (G. Wan, Kuchnia chińska według Goka, wyd. Albatros, Warszawa 2013):
2 łyżki mąki kukurydzianej
3 łyżki wina ryżowego shaoxing lub wytrawnego sherry
4 łyżki jasnego sosu sojowego
2 piersi kurczaka, pokrojone w poprzez włókien w plastry grubości 1 cm
4 łyżki oleju arachidowego
2 duże suszone papryczki chili
2 łyżki pieprzu syczuańskiego
2 ząbki czosnku, obrane i pokrojone w cienkie plasterki
3 dymki, pokrojone w 2-cm kawałki
4 łyżki wody
2 łyżki ciemnego sosu sojowego
2 łyżeczki oleju sezamowego
6 dag orzeszków ziemnych (niesolonych)
2 łyżki świeżej kolendry, grubo posiekanej

Wykonanie:
Większość jak u mnie :) Wino ryżowe należy dodać do marynaty, kurczaka smażymy na oleju arachidowym, w trakcie smażenia dodajemy posiekany na plasterki czosnek, a gotowe danie skrapiamy olejem sezamowym i posypujemy kolendrą.


4 komentarze:

  1. Przepis zle zmodyfikowany po wyeliminowaniu kilku skladnikow mokrych cale danie jest sloooone (odparowany sos sojowy).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...