piątek, 12 grudnia 2014

Pomysły na kulinarne prezenty cz. III

Dzisiaj będą rzezy piękne, niepraktyczne, tanie, piekielnie drogie i takie, które nawet nie przyszłyby Wam do głowy. Zapraszam na część trzecią - i na razie ostatnią - gwiazdkowych prezentów kulinarnych.

środa, 10 grudnia 2014

Pomysły na kulinarne prezenty cz. II - książki kulinarne

Pomysłów na prezenty gwiazdkowe ciąg dalszy - dzisiaj garść książek - zarówno tych stricte kulinarnych, jak i tych luźno związanych z tematem gotowania. Ładnie wydana książka pod choinką to zawsze sprawdzający się prezent, a dzisiaj możecie wybierać praktycznie wyłącznie z tych ładnie wydanych.
W tym roku na sklepowych półkach pojawiło się sporo ciekawych pozycji. Książek kulinarnych jest coraz więcej, a na dodatek są coraz piękniejsze - z coraz ładniejszymi zdjęciami, coraz bardziej dopracowanymi i dopieszczonymi tekstami i coraz bardziej zaskakującymi przepisami.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Pomysły na kulinarne prezenty cz. I

Jak tam, moi drodzy, czy prezenty świąteczne już zakupione? A może czekacie na ostatni możliwy dzień i planujecie przypuścić szturm na sklepy w Wigilię? Niezależnie od tego, jaką taktykę obieracie, na pewno - jak co roku - macie problem z wyborem prezentów dla najbliższych. Dzisiaj podrzucam Wam garść pomysłów około-kulinarnych. :)

Zawsze powtarzam, że, jeżeli chodzi o prezenty kulinarne dla mnie, nie ma nic prostszego. Wystarczy wejść do dowolnego sklepu z wyposażeniem domu, zamknąć oczy, wymacać dłonią zupełnie przypadkową rzecz, zapłacić i wyjść, a następnie cieszyć się wielkim bananem na mojej twarzy. Zaprawdę powiadam Wam - ta zasada sprawdzi się równie dobrze w przypadku każdego blogera kulinarnego, zapalonego kucharza czy dowolnego rodzaju kulinarnego frika.

Jeśli jednak boicie się aż tak bardzo ryzykować, mam dla Was kilka podpowiedzi. Znajdziecie tu ukochane książki, przydatne gadżety kuchenne, rzeczy przepiękne i absolutnie nieprzydatne, a także sprzęt nieco cięższej kategorii. Dzisiaj część pierwsza, a już wkrótce dalszy ciąg - polecam zajrzeć na bloga w ciągu najbliższych kilku dni. :)

piątek, 28 listopada 2014

Ciasto poczwórnie czekoladowe


Naszła Cię ochota na czekoladę? Zawsze można zjeść ukradkiem, tak, aby nikt nie zauważył, z zachomikowanej gdzieś na dnie szuflady tabliczki czekolady jedną kostkę. Albo dwie. Albo pięć. Ups. Zostało tylko opakowanie?
Tabliczki czekolady mają to do siebie (przynajmniej te w moim domu), że kończą się w najmniej spodziewanym momencie, w dodatku zawsze za szybko. A gdyby tak tę jedną tabliczkę przerobić na ciasto czekoladowe? Podwójnie czekoladowe? Niech będzie i poczwórnie. Tyle więcej do pojadania ukradkiem.

Kiedy myślę Nigella Lawson, widzę rozpuszczoną czekoladę wymieszaną z cukrem i posypaną czekoladą. Z kostką czekolady jako przegryzką. ;) Dlatego kiedy w oko wpadł mi przepis na ciasto poczwórnie czekoladowe wiedziałam, że to będzie strzał w dziesiątkę. I był - zarówno do popołudniowej herbaty jak i na ukradkowe podjadanie w środku nocy. Wprawdzie znika w dokładnie tak samo zastraszającym tempie jak czekolada, ale mimo wszystko jest go nieco więcej - wystarczy na kilka godzin dłużej.

środa, 26 listopada 2014

Slowfoodowe Śniadanie Filmowe 2014


Jest taki jeden dzień w roku, kiedy w kilku miastach Polski przy fantastycznym śniadaniu spotykają się nie mniej fantastyczni ludzie. Gdzie czuć w powietrzu ogrom pozytywnej energii, gdzie każdy uśmiecha się do nieznajomych i gdzie można skosztować najlepszego jedzenia od najlepszych szefów kuchni. Mowa tym razem nie o Wigilii, ale o Slowfoodowym Śniadaniu Filmowym, odbywającym się przy okazji Food Film Fest organizowanego przez Kuchnię+.

Takie śniadania organizowane są przez Stowarzyszenie Slow Food co roku, zawsze w listopadzie. I chociaż to był mój pierwszy raz, to na pewno nie ostatni. Tym razem Slow Food do współpracy zaprosił sześciu warszawskich szefów kuchni, których nazwiska mówią same za siebie. Nastawiłam się na genialne jedzenie i jeszcze lepszą atmosferę i to właśnie dostałam, aż z nawiązką.

czwartek, 25 września 2014

Tarta serowa z boczkiem i szpinakiem


Kolejny raz okazuje się, że można zrobić coś z niczego, a dania "resztkowe" mogą być równie pyszne jak te, na których przygotowanie poświęciliśmy kilka razy więcej czasu. Tarty to w ogóle fantastyczny wynalazek - robią się praktycznie same, są gotowe w niedługim czasie i zazwyczaj są równie smaczne na zimno, dzięki czemu niezjedzone resztki można na przykład zabrać następnego dnia do pracy jako lunch. No i przede wszystkim - nadzienie do wytrawnej tarty to nieskończona ilość możliwości i kombinacji, dzięki którym można łatwo uwolnić lodówkę od zalegających resztek. Dzisiaj mój pomysł na tartę z boczkiem, serem camembert i szpinakiem.

wtorek, 23 września 2014

Figi zapiekane z gorgonzolą i miodem


Co u Was, moi Drodzy? U mnie trochę brak czasu na cokolwiek - taktyka zostawiania rzeczy, do których nie pałam wielką sympatią, na sam koniec, po raz kolejny okazuje się nie do końca trafiona. Już sił brak na patrzenie na jakikolwiek kodeks, nie wspominając o tych najmniej lubianych. ;)
Przypomniało mi się, że kiedy byłam w przedszkolu, którego skądinąd też nie znosiłam, miałam zupełnie odwrotną taktykę - najpierw zjadałam kanapki, które nie zachęcały mnie swoi wyglądem i obgryzałam skórki z chleba od pozostałych po to, żeby na koniec móc się delektować ulubionym żółtym serem, taki ze mnie smakosz był. ;) Może czas powrócić do tamtej strategii? Jedyną jej wadą było to, że czasami już nie starzało apetytu na zjedzenie tych najlepszych kąsków.

czwartek, 18 września 2014

Czosnkowa sałatka z kapustą pekińską i kurczakiem


Znowu w niedoczasie, dzisiaj chcę zaproponować Wam pyszną sałatkę z kapusty pekińskiej i kurczaka w sosie czosnkowym. Dietetyczna to ona nie jest, ale od czasu do czasu przecież warto trochę zgrzeszyć. ;-) Doskonale sprawdzi się na imprezę.


wtorek, 16 września 2014

Placki z cukinii


Cukiniowy sezon w pełni, dlatego dzisiaj pomysł na wykorzystanie tego warzywa, które często jest przez nas bardzo niedoceniane i na które nie mamy zwykle innego pomysłu niż wrzucenie go do lecza. Tymczasem proponowane przeze mnie placki cukiniowe nie dość, że są pyszne, mają na dodatek wiele zastosowań - z dodatkiem sosów mogą służyć jako pełnowartościowy posiłek, ale mogą być także bazą obiadu, w skład którego wejdzie mięsny lub warzywny gulasz. Smakują świetnie zarówno na ciepło jak i na zimno, dzięki czemu można je wykorzystać jako drugie śniadanie dla dziecka do szkoły lub przekąskę do pracy. Zapraszam na przepis!

niedziela, 14 września 2014

Nakládaný hermelín


Jak wiadomo, Czechy piwem stoją. A jak piwo to tylko przekąski do niego. Nakladany hermelin, utopence, diabelskie tosty czy różnego rodzaju wariacje na temat mięsnych past - to wszystko można znaleźć w każdej czeskiej hospodzie. Dzisiaj przedstawiam Wam mojego faworyta - nakládaný hermelín to ser bardzo podobny do znanego nam camemberta. Marynuje się go z czosnkiem, ostrymi papryczkami, cebulą i rozmarynem w oleju - w zasadzie im dłużej, tym lepiej, bo z biegiem czasu ser dojrzewa i staje się aksamitnie miękki. Jeśli uda się Wam gdzieś upolować oryginalny czeski hermelín, zróbcie go koniecznie według tego przepisu - jeśli jednak nie, zwykły camembert również nieźle się sprawdzi. Nakládaný hermelín powinno się przechowywać w temperaturze pokojowej - osoby pełne obaw pragnę od razu uspokoić, że nie powoduje to wydzielania żadnych przykrych zapachów. Śmierdzące czeskie serki jeszcze znajdą swoje miejsce na tym blogu, ale to nie jest ta chwila. ;-)

piątek, 12 września 2014

AleGloria - Warszawa, plac Trzech Krzyży 3


W okolicach Wielkanocy kulinarny światek został zaskoczony informacją, że Magda Gessler kończy swoją współpracę z kilkoma restauracjami, które do tej pory firmowała swoim nazwiskiem. Powodem miała być, wskazane w oświadczeniu na ten temat, fundamentalne różnice w filozofii prowadzenia restauracji. W gronie knajp, które utraciły rekomendację MG znalazła się także AleGloria. Czy naprawdę jest aż tak źle czy po prostu poszło o coś innego? Postanowiliśmy sprawdzić.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...